Home Audio

SVS PB17-Ultra – subwoofer, który trzęsie fundamentami. Sprawdzamy potwora z rynku audio

Subwoofer SVS

Jeśli wydaje Ci się, że słyszałeś już wszystko, to SVS PB17-Ultra z pewnością zmieni Twoje zdanie. W najnowszym materiale na naszym kanale testujemy najpotężniejszy subwoofer domowy dostępny na rynku – model PB17-Ultra od renomowanego producenta SVS. W tym wpisie przybliżymy Wam jego możliwości, technologię, porównamy z konkurencyjnymi modelami – Klipsch RP-1600SW oraz REL HT/1510 Predator – i podpowiemy, kto tak naprawdę skorzysta z jego mocy.

Potęga zamknięta w obudowie o rozmiarach pralki

SVS PB17-Ultra nie jest zwykłym subwooferem. To maszyna, która już samym wyglądem robi ogromne wrażenie. Waży aż 75 kg, a jego wymiary to:

  • Głębokość: 72 cm

  • Wysokość: 63 cm

  • Szerokość: 55 cm

To sprzęt zdecydowanie nie do kawalerki w bloku – gabaryty mówią same za siebie. A cena? 18 500 zł, co może wydawać się sporo, ale – uwierzcie – w tym przypadku nie płacicie tylko za markę.

Techniczne monstrum: wnętrze bez kompromisów

PB17-Ultra to subwoofer, który swoją siłę zawdzięcza nie tylko rozmiarom, ale i zaawansowanej konstrukcji. Na froncie znajduje się 17-calowa membrana z włókna szklanego – sztywna, niezwykle wytrzymała, o imponującym wychyleniu do 8 cm. Sama ściana frontowa, w której osadzono głośnik, ma grubość ponad 5 cm, co zapewnia maksymalną sztywność i eliminację rezonansów.

Podwójna cewka, cztery kanały i 6000 watów

To, co wyróżnia ten subwoofer na tle innych, to podwójna 8-calowa cewka, zasilana przez czterokanałowy wzmacniacz klasy D. Każdy kanał zasilający działa w trybie mostka, dedykowany jednej cewce. Efektem jest moc RMS na poziomie 2800 W i szczytowa moc chwilowa aż 6000 W – wartości niespotykane w domowym audio.

To jednak nie wszystko. PB17-Ultra oferuje pracę w różnych konfiguracjach portów bass-reflex – od jednego zatkanego, po całkowicie zamkniętą obudowę. Co ciekawe, przy trybie „Extended” subwoofer schodzi aż do 12 Hz, a w trybie zamkniętym – do 14 Hz. To poziomy, które bardziej czuć niż słyszeć.

Sterowanie z aplikacji, zero pokręteł

Zamiast klasycznych pokręteł, PB17-Ultra obsługujemy w pełni przez dedykowaną aplikację SVS. Znajdziemy tam:

  • regulację głośności i punktu odcięcia,

  • presety (muzyka, kino),

  • 6-pasmowy korektor parametryczny,

  • profile pracy dla różnych konfiguracji portów.

Z tyłu subwoofera znajdziemy złącza analogowe RCA i XLR, wejście Trigger oraz port USB, który może służyć do zasilenia bezprzewodowego nadajnika.

Subwoofery

Pojedynek gigantów: REL HT/1510 Predator i Klipsch RP-1600SW

W naszym teście SVS PB17-Ultra zmierzył się z dwoma solidnymi rywalami: REL HT/1510 Predator oraz Klipsch RP-1600SW.

REL HT/1510 Predator

  • Bardzo dobre wrażenia muzyczne

  • Precyzyjniejszy, lepiej zgrywa się z systemem stereo

  • Nieco słabszy przy ekstremalnie niskim zejściu basu

  • Preferowany przez osoby słuchające głównie muzyki

Klipsch RP-1600SW

  • Zaskakująco wysoka efektywność – do uzyskania 80 dB przy 30 Hz z 1 m wystarczyło mu tylko 89 W

  • SVS do tego samego potrzebował aż 103 W

  • Mimo niższej ceny, RP-1600SW świetnie radzi sobie z dynamicznymi partiami wyższego basu

  • Lepsze kopnięcie, szybsza reakcja, choć nie aż tak głębokie zejście jak SVS

Jak gra SVS PB17-Ultra? Subiektywne wrażenia

Wrażenia z odsłuchu? Niesamowite. Już przy poborze 250 W subwoofer wypełniał 30-metrowe pomieszczenie ekstremalnym basem – sufity się trzęsły, ściany rezonowały, a regał z 4 cm sklejki wydawał niepokojące dźwięki. To sprzęt, którego fizycznie się czuje, a nie tylko słyszy.

W większej przestrzeni, np. w 130-metrowej sali ekspozycyjnej, SVS również nie zawiódł – bez większego wysiłku zagwarantował „kino 4D bez kina 4D”.

SVS PB17-Ultra

Precyzja i kontrola – mimo gigantycznej mocy

Wbrew pozorom, ogromna moc nie oznacza braku precyzji. Nawet z otwartymi portami bass reflex, subwoofer potrafił zagrać bardzo szczegółowo. Z zamkniętymi portami precyzja jeszcze rosła, a zejścia wciąż były imponujące. Dodatkowo, dzięki 6-pasmowemu korektorowi parametrycznemu, można dostosować charakterystykę brzmienia do każdego pomieszczenia.

Dla kogo jest ten subwoofer?

To sprzęt dla świadomych użytkowników, którzy:

  • dysponują dużym pomieszczeniem (minimum 30 m², najlepiej więcej),

  • oczekują maksymalnej mocy i zejścia basu, bez kompromisów,

  • chcą mieć kontrolę nad każdym aspektem dźwięku,

  • nie boją się inwestycji na poziomie 18 500 zł.

Nie polecamy go do mieszkań w blokach – chyba że lubisz mieć wielu nowych… niezadowolonych sąsiadów.

Podsumowanie

SVS PB17-Ultra to bez wątpienia jedno z najbardziej ekstremalnych urządzeń dostępnych w domowym audio. To więcej niż subwoofer – to narzędzie do przenoszenia ścian, rozbijania sufitu i serwowania kinowych emocji na najwyższym poziomie.

ZALETY:

  • ekstremalne zejście basu do 12 Hz

  • moc RMS 2800 W / szczytowa 6000 W

  • aplikacja do pełnego sterowania

  • imponująca konstrukcja i precyzja

WADY:

  • duże gabaryty i masa

  • cena zaporowa dla wielu użytkowników

  • brak funkcji autokalibracji (jeszcze)

Jan Mańka

Jan Mańka

Jan Mańka, urodzony w 1993 roku, jest postacią szeroko rozpoznawaną w świecie audio za sprawą swojego głębokiego zaangażowania oraz bogatego doświadczenia, które nabył przez lata pracy związanej z testowaniem i handlem sprzętem audio.

Już od najmłodszych lat Jan otoczony był przez pasjonatów muzyki i najnowocześniejszy sprzęt audio, co pozwoliło mu zdobyć nie tylko teoretyczną wiedzę, ale przede wszystkim praktyczne doświadczenie.

W trakcie swojej kilkunastoletniej kariery, Mańka zdobył uznanie jako ekspert od systemów nagłośnień publicznych, jednak to nagłośnienia home audio stanowią przedmiot jego największej pasji.

Jan z pasją podchodzi do każdego aspektu swojej pracy, co znajduje odzwierciedlenie w licznych recenzjach i artykułach, które publikuje. Jego zdolność do wnikliwej analizy i oceny sprzętu audio pomogła wielu osobom w dokonaniu odpowiednich wyborów zakupowych.